Wystrzałowa czekolada

Wystrzałowa czekolada

Takie rzeczy tylko w Stanach Zjednoczonych. 7-letni Myles z Milwaukee napisał list do wiceprezydenta Joe Bidena i… dostał od niego odpowiedź. Chłopiec sugerował, że władze powinny zakazać klasycznej amunicji, a pozwolić stosować wyłącznie kule zrobione z… czekolady. Co niezwykłego w pomyśle dzieciaka? Otóż to, że nie tylko dostał odpowiedź od drugiego najważniejszego człowieka w USA, ale także jego plan został wprowadzony w życie!

Po kolei. Najpierw Myles dostał ręcznie napisany list od wiceprezydenta:

"Drogi Myles,

Przepraszam, że tak wiele czasu zajęło mi napisanie odpowiedzi na twój list. Bardzo podoba mi się twój pomysł. Gdybyśmy mieli broń, strzelającą czekoladą, nasz kraj nie tylko byłby bezpieczniejszy, ale także szczęśliwszy. Ludzie kochają czekoladę.

Jesteś dobrym chłopcem,

Joe Biden”.

Ameryka jednak nie byłaby Ameryką, gdyby nie podchwyciła tak medialnego tematu. Czekoladową amunicją błyskawicznie zaję się dwaj przyjaciele Eric i Chad, weterani wojny w Iraku, którzy prowadzą popularny kanał o broni na youtubie – Iraqveteran8888. Panowie postanowili sprawdzić, jak w praktyce zachowuje się proponowana przez Mylesa amunicja.

Chad i Eric przygotowali dwa rodzaje nabojów do strzelby: z samej czekolady oraz z czekolady wymieszanej z prochem. Efekt? Nie taki, jak oczekiwał mały Myles. Czekoladowa amunicja była testowana na arbuzie, główce kapusty, a nawet na cegle. Wszystkie pojedynki zostały wygrane przez czekoladę. Cóż, zawsze wiedziałam, że czekolada jest bezkonkurencyjna.